Zakładki:
GG: 548240
OGŁOSZENIA PARAFIALNE
A ZADRRRA NA TO "NIEMOŻLIWE"...
CHCESZ MI COŚ POWIEDZIEĆ?
FEMAKSISTKI, FEMAKSIŚCI
GENDEROWO
I'M QUEER!
INNE ŚWIATY
JA I OBOK
JESTEŚMY OKROPNE!
PATRIARCHAT SKONA
WYBÓR SUBIEKTYWNY
Nienawisci w Internecie - NIE!
Po spożyciu możesz przeżyć moje życie.
niedziela, 31 grudnia 2006
ostatnia historia

Nie lubię pożegnań. Z pewnością dlatego, że nigdy nie potrafię znaleźć odpowiednich słów. Cierpię na niedowład intelektualny, który do złudzenia przypomina stan mojego umysłu w chwili poprzedzającej składanie życzeń. Niewielką rolę odgrywa tu stopień zażyłości i przekonanie o słuszności podjętej decyzji. Być może to jakiś rodzaj emocjonalnego upośledzenia, mającego związek z pewnymi brakami w opanowaniu umiejętności społecznych.

Zadra bloks nie będzie w styczniu obchodził drugich urodzin. Nie chcę przez to powiedzieć, że zostanie zlikwidowany i zniknie z cyberprzestrzeni; pozostawię go, eufemistycznie rzecz ujmując, w stanie wskazującym na ambiwalentny stosunek samej autorki do aktualizacji. To miejsce znaczyło dla mnie wiele, pozostawało swego rodzaju platformą, umożliwiającą kontakt z mnóstwem ciekawych ludzi, wywarło więc niebagatelny wpływ na moje życie osobiste. Dostarczało inspiracji, stanowiło forum wymiany myśli, pozwalało uczynić lepszym mniemanie o niewielkiej wartości moich literackich prób. Nie myślalam o zmianie profilu bloga, perspektywa przyporządkowania rzeczonego do kategorii pamiętników kojarzonych z opisami codziennych końców świata była mi zupełnie obca. Okazało się jednak, że to, co do zadry bloksa przyciągało, z biegiem czasu traciło swoją uprzywilejowaną pozycję. Zadrzane impresje coraz częściej użyczały łamów tematom, których przy najlepszych nawet chęciach nie można było skojarzyć z tym, o czym w pierwotnym zamierzeniu miał traktować blog. Feministyczny w założeniu bloks przybrał dziwne oblicze; przemienił się w przestrzeń przypominającą arenę, miejsce zmagań z problemami nieznanymi znakomitej większości czytelników.

Nadwątlonych sił w żadnym razie nie wolno mi regenerować, wypełniając bloksa treściami pozostającymi w opozycji do przyjętych kiedyś reguł. Chwasty, osty i skały oraz inne figury spazmatyczne pozostawiam zgodnie z rzeczonymi poza blogowym zasięgiem zainteresowań własnych i cudzych, mając jednak nadzieję, że archiwalne zadrzane impresje komuś się jeszcze spodobają, a bloks będzie niezłą bazą wypadową w inne miejsca sieci. Nadarza się właśnie wspaniała okazja, by podziękować moim przyjaciołom, blogowym znajomym i składającym mi wizyty anonimowym czytelnikom. Najlepszej z sióstr od Jezusa z Madonną, Victorynce, wypada na przykład za niezwykłą cierpliwość w wyjaśnianiu wszelkiego rodzaju zawiłości. Histe, bo będąc autorką jednego z najlepszych blogów, nieustannie mnie zaskakuje. Zośśś za "kojącą gębę", upodobanie do snucia opowieści o prokariontach i uświadamianie mi, jak kiepska jestem, kiedy muszę stanąć w szranki z poezją. Bez_sennej za niezwykłe spacery po dachu. Momo, która nie pozwala mi zwątpić w sens walki z aparatem fotograficznym. La_bru, wołającej w odpowiednich momentach: "kobieto, opanuj się". Lejdi.almie nieustannie wprawiającej w zdumienie. Madze i Prostakowi, ciągle tak samo zaangażowanym. Zofci, pewnej, że zmądrzeję. Doraq, co ma pisane.


Prosząc o wyrozumiałość najlepszą z sióstr, pozwalam sobie życzyć Wam, cytując, spojrzenia z góry na tegoroczne (za chwilę już ubiegłoroczne) Mount Everesty.

23:15, zadrrra
Link Komentarze (23) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 158